na dobry poczatek

nowego bloga;).Wracajac z Z znalazlem w rowie peugeota.Jeszcze cieply.Otwarte drzwi kierowcy i slady wiodace przez pole do lasu. Hmmm… Wracalem do domu powoli,bo scierka sie narowista zrobila. W domu znalazlem bigos,wykapalem sie,puscilem psa zeby znalazl gdzies cos do jedzenia.Wzialem scierke do garazu zeby sprawdzic te narowy. No tak,lozysko w kole ma luz.Do wymiany.Podobnie uszczelka wydechu.I malo oleju.No ale spryskiwacz naprawilem:). Chcialem spuscic benzyne z motoru,zeby jutro dojechac do pracy.Ale tam tez sucho…Moze MP pozyczy mi na jakis czas auto, skoro omega sie kurzy w garazu? Zobaczymy. Wiecie,jakis taki spokoj mnie naszedl po skasowaniu tamtego bloga.Dziwne.Ale czuje wewnetrznie,ze postapilem slusznie.Zostalo mi jeszcze jedno do zrobienia…