kto tu bedzie pracowal?

Pare lat temu rozmawialem z kolezanka, ktora akurat byla na ostatnim roku chemii. Ambitny i trudny kierunek. Pytam sie jej, co bedzie robic po studiach? "Jak to co? Pojde na bezrobocie…". Oniemialem.

Patrze na ten owczy ped do wiedzy (czytaj: papierka). Patrze na ta masowa emigracje za chlebem (pocieszaja media, ze juz sie stabilizuje, ze juz tak nie wyjezdzaja). Patrze na male-duze-wielkie-gigantyczne firmy i ich polityke wobec mniej lub bardziej szeregowych pracownikow. Patrze na relacje ceny-zarobki.

I tak sobie mysle: jak juz wszyscy beda mieli mniej lub bardziej wyzsze wyksztalcenie, jak juz wszyscy beda managerami, kierownikami, dyrektorami, prezesami, magistrami, doktorami itd, to kto tu bedzie pracowal?

Litwo, ojczyzno kundli wszawych…

Litewski pies ktoren raczyl sie na mnie rzucic "z nienacka" (Nienack to pewnie nazwa tej wiochy przez ktora byl objazd;)) pozostawil po sobie kepke rudej siersci w mniejszym z dwoch pekniec prawej dolej owiewki zygzaka. Siostra sie nie ucieszyla, bo zostala naruszona jej interpretacja fragmentu galaktyki stworzonej przez G. Lucasa – zatem trzeba bedzie galaktyki fragment poprawic/zrobic od nowa/zmienic galaktyke. W swoim czasie…

A w nocy wydawal mi sie czarno-bialy… a moze trafilem wiewiorke w Tallinie?;)

autokrytyka inaczej

Prawde mozna powiedziec mniej lub bardziej delikatnie. Ja to zrobilem dzisiaj metoda mniej delikatna. Pewnie z powodu bezsilnosci lub bezsilnej wscieklosci, glownie na ludzi ktorzy maja takie a nie inne podejscie do zwierzat. W sumie oberwala osoba, ktorej chcialem pomoc. Niesmak pozostal, bo zachowalem sie podobnie impulsywnie i bezmyslnie jak "obroncy kotow" sprzed kilku wpisow – pokrzyczalem i… nic. Nie zrobilem nic konkretnego. Bo jest to poza moim zasiegiem. Nerwy puscily bo dzieje sie krzywda komus, kto ma podejscie do zwierzakow takie jak moje. Oprocz tego sa jeszcze biznesmeni i krzykacze.

Nie pozwolmy, by te dwie grupy pozostaly jedynymi i dlatego prosze Cie, nie rob nic glupiego, M. Przepraszam Cie…

farmerskie popoludnie

zeby nie bylo, ze tylko pijemy… no to ciotko wywozi resztki gnoju okraszone skorka z banana (jam go nie chwalac sie spozyl…)

dzieci odkryly w sobie katowskie zawiazki: pieniek, sierp, grozne miny…

a autorowi tlucze niemilosiernie ze zmeczenia koszeniem chyba…

zezwierzecenie

Zwierzaki potrafia manifestowac swoja indywidualnosc, jak na przyklad Medea odjechanym "irokezem":

potrafia byc tez niezmiernie ciekawskie, lazac za mna i sprawdzajac, czy spalinowa kosa nadaje sie do jedzenia…

mlodziez w osobie Jazona jest ciekawska ostroznie:

niektore gatunki stanowia perfidna bron biologiczna – Rudzik (na drugim planie za Agatka) z maniakalna zawzietoscia trzebi moja wierzbe:/

a to grozne inaczej zwierze kiedys Allison nazwala "ladnym pieskiem"…