nietroskliwy tatus

Sms od J. ze jest bez samochodu bo w mondziaku poleciala glowica i ze Eryk w szpitalu na badaniach od srody. W tej kolejnosci waznosci. Pytam, dlaczego tak dlugo i kto z nim jest, czy jest w nocy sam. Dlugo bo dlugo, a jest z nim tesciowa, szwagier, szwagierka, ale w nocy jest sam. (pomyslalem sobie o tej „ekipie”, ale zachowalem dla siebie). Pytam, jak dlugo bedzie w szpitalu i zaznaczam, ze J nie musi byc zlosliwa. Ma byc do wtorku a ja mam nie udawac troskliwego tatusia. (pomyslalem sobie, ze faktycznie nie jestem troskliwym tatusiem, bo gdybym byl to juz dawno zabralbym jej dzieci i jeszcze komus by sie oberwalo). Pytam czy sa juz jakies wyniki. Sa, uczulenie miedzy innymi na zboza, ale jeszcze to nie wszystkie wyniki. No nic, zobaczymy. Najwazniejsze to nie dac sie sprowokowac. Ciekawe, czy J pamieta o przerejestrowaniu mondziaka na siebie i likwidacji wspolnego konta. Bo powtarzac nie bede… 2007-10-27

odwrocone role?

J wymyslila, ze poniewaz nie moze znalezc pracy w Tychach, wyjedzie do pracy do Anglii. A ja wroce i bede siedzial z dziecmi w Tychach. Pomysl jest ciekawy, pod warunkiem, ze bedzie mi przysylac po 1500zl na kazde dziecko, kase na utrzymanie domu, mondziaka i psa i jeszcze poprosze o 200zl kieszonkowego dla mnie. No bo przeciez za granica zarabia sie kokosy, nie? Ciekawe, co dalej z tego wyniknie…

facet bez klasy

Na zimno. Przyjechalem. Doszlo do rozmowy. Dlaczego ja chce zlikwidowac wspolne konto i dlaczego nie chce byc wspolwlascicielem mondeo. Dlatego, ze chce miec pelna kontrole nad moimi finansami. Wydaje mi sie to logiczne. Zwrocilem uwage na to, ze dzieci sa znowu chore, a J ubiera je do szkoly jakby byl lipiec. Zwrocilem uwage na to, ze podrzucanie dzieci do mojej babci i zostawianie ich na weekend nie jest dobrym pomyslem, bo babcia jest po wylewie i ledwo chodzi o wlasnych silach a poza tym bardzo latwo traci cierpliwosc.

Wzamian dowiedzialem sie, ze jestem facetem bez klasy i jeszcze kilku rzeczy…

Powiedzialem jak wygladaja moje finanse i ze w przyszlym miesiacu dostanie polowe kasy tej co zwykle, bo wiecej nie mam. Poza tym tak bedzie dopoki nie zostanie wyjasniona sprawa z samochodem i wspolnym kontem. A jak bedzie wyjasniona, to ustalimy jakie sa koszty utrzymania dzieci – realne. I na tej podstawie ustalimy kwote alimentow.

J powiedziala, ze koszty utrzymania dzieci to 1500zl miesiecznie dla jednego dziecka…

Na prosbe, zeby rozpisala mi te wydatki na papierze, odmowila.

Ma sobie to przemyslec. Niech mysli. Dzis dowiedzialem sie, ze to ja powinienem wystapic do sadu o alimenty. No zobaczymy, co dalej z tego wyniknie…