na krzywy ryj

Kiedyś Palio zadał mi kluczowe, choć retoryczne, pytanie: ” Jak ty takie zdrowe dupy wyrywasz? Kasy nie masz, przystojny też nie jesteś…”

Nie pamiętam, co odpowiedziałem, w świetle retoryki pytania jest to nieistotne;) Jeśli przyjmiemy, że „zdrowa dupa” jest synonimem „lachona”, to warto przypomnieć sobie, jak to się uwodzi dziewczęta…

 

i czesc druga:

No więc wszyscy już wiemy, na co się wyrywa lachony.

A oto konkluzja:

 

Myślę, że jestem teraz w stanie odpowiedzieć Paliowi na cytowane na wstępie pytanie, krótko, rzeczowo, wręcz naukowo. I na piśmie;)

gelaufen 2011

Wczoraj urodził się pierwszy gelaufen w tym roku:

Skoro jest czarna, to ona, więc jałówka;)

W dodatku niesłychanie cwana, napędziła mi stracha moszcząc sobie legowisko w karmniku:

No bo nie mogłem jej znaleźć. A jak znalazłem to wyprawiłem się po większe porcje, bo już z tymi kostkami nie wyrabiam…

Jednym słowem – należy mi się piwo. Albo preparat piwozastępczy. Szkoda, że nie może to być gorąca herbata z cytryną…

linienie, golenie i strzyżenie

Konie po zimie tracą zimową sierść. Żeby im to ułatwić, trzeba je wyczesać. Najlepiej spodniami;)

Niektórzy wymagają specjalnej troski. Trzeba ich na lato ogolić. Zaczynamy od przysłowiowego "pałą w łeb", wieszamy…

środek przez wzgląd na wzgląd pominę, bo mi się flaki nie mieszczą na zdjęciu, po czym golimy i mamy taki oto efekt:

No dobra, żartuję;) To jest królik wywrócony na lewą stronę. Reszta już w garnku. A z tego zrobimy majtki. Albo mufkę.

Wczesna wiosna to również czas strzyżenia żywopłotu. Jak ktoś nie ma nożyc, może użyć koni:

Zatem ogłaszam się: konia do żywopłotu tanio wynajmę;)
A porządku,jaki mam na gumnie po weekendzie to wam nie pokażę, bo mi nie uwierzycie i posądzicie o fotomontaż;)

Orka 2

Nadal nie będzie o pracach polowych. Orka ma się dobrze i wszystko wskazuje na to, że skoro przeżyła dni siedem to i dalej żyć będzie…

I niech żyje jak najdłużej, bo mnie Małej Me doić się nie chce…

Skoro tutaj o życiu, to w następnym wpisie będzie o… strzyżeniu i goleniu;)

Gwiezdna Wojna Światów

Kto czytał, ten wie. Kto widział, też wie. Kto nie czytał i nie widział, może zobaczyć na własne oczy, jak Marsjanie wyciągają spod ziemi swoje machiny wojenne. Wystarczy odwiedzić Korsze:

Jakaś chyba ekologiczna wersja, bo zamiast snopu gorąca posługiwać się mają snopem powietrza…

Wrażenie bezcenne. Choć i tak niektóre z nich przypominają prom klasy Lambda… Tyle, że lata nimi Lord Wiater;) W tym przypadku ze wsi…

Orka

Moc jak wiadomo ma co najmniej dwie strony. Podobnie ma 40ka. Teraz już wyraźnie jestem po drugiej stronie. I szczerze mówiąc – podoba mi się bardziej niż po tamtej. Człowiek chyba zaczyna dorośleć (ale bez przesady;)), inne wartości się pojawiają (po tamtej stronie się o tym marzyło, po tej się ma), z pewnych marzeń się rezygnuje (może właśnie dzięki temu się je zrealizuje?)… Oj, przynudzam. Ale w tym wieku to chyba normalne;) To taki wstęp, takie zagajenie, żeby się pochwalić jaki prezent dostałem na urodziny;)

Zwykle używam innego zagajenia, ale tym razem…;p

Budzą mnie poranne lęki, budzi mnie poranny… poród;) Wiem, w piosence było inaczej, ale bardziej interesuje mnie poród kozy niż wzwód u kozła;). Mała Me urodziła Orkę:

Biorąc pod uwagę kolorystykę, ojcem najprawdopodobniej jest Dżons… Umaszczenie godne walenia*, zachowanie również, czyli mobilis in mobili jako nawiązanie do podwodnego świata (paradoksalnie nie ma wody, ale to inna bajka), więc lepszych zdjęć na razie nie ma, bo wszystkie w ruchu. Nie mylić z kioskiem Czerwonego Października…

Czas w las, jak mawiali starożytni… drwale(nie)

_________________
* – geniusz graficzny:

oraz akustyczny: