wsadzanie

Choinka wymagała przycięcia. No bo drzewo z lasu przywiozłem i prawie dwa metry trzeba było urąbać. Trochę u góry i trochę u dołu. Efekt jest jaki jest:

Przypomniała mi się historyjka jak to Święty Mikołaj miał paskudny dzień. A to kac, a to prezenty mu ukradli, elfy popiły, renifery się pogryzły a Śnieżynka puściła się z jakimś menelem. I wieczorem przyszedł do niego radosny aniołek z życzeniami świątecznymi i choinką. I zapytał: „Mikołaju, gdzie chcesz żebym wsadził tą choinkę?” I od tego czasu aniołki są tam, gdzie są…

A na dole wsadziłem choinkę zwyczajnie, w stojak.

Wczoraj rozpoczął się nowy rok. Życzę zatem Wam wszystkiego najlepszego:)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s