świąteczna wyprawa

Po dzieciaki wczoraj pojechałem. Bo ktoś na nich czekał z utęsknieniem:

 

No dobra, ja czekałem;)

Standardowe zakupy paliwa po drodze…

 

 

i lekkie drugie śniadanie;)

 

 

Przyjechaliśmy na miejsce jakoś przed 22gą, więc czas najwyższy odebrać zaległe prezenty:

 

 

I impra do rana, co zaowocowało takim widokiem w prawie-samo-południe:

 

Od 3ciej do 22giej zrobiłem prawie 1200km. Jeszcze to czuję…

6 myśli na temat “świąteczna wyprawa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s