talvisota

 Wczoraj wyprawiliśmy się do bobrów w celu pozyskania kolejnych świeczników. Na warsztacie był już jeden gotowy:

 IMG_20170206_1153281

 I jeszcze jeden mały znaleziony wcześniej. Zajrzeliśmy też do sąsiednich warsztatów, ale tam pustka. Widocznie tylko nasze bobry pracują:)

A dziś rano Pani Zima stwierdziła, że może jeszcze dorzuci śniegu i mrozu. Wykopałem się z domostwa na gumno, dostarczyłem Najmłodszą na autobus, wykonując przy okazji spektakularne wyglebienie. Dobrze, że autobus jeszcze bez dzieciarni, bo by mieli ubaw. A potem na gumno i karmienie wstępne. To taka nowa, świecka tradycja;) Kotom garść, psom po misce, kowcom trzy, kurom raz, do karmnika raz i do domu. No nie tak od razu, bo ubawił mnie widok szkotowatych okupujących wierzbowego balota:

IMG_20170207_070746

 Nic to, że obora otwarta, że buda na pastwisku otwarta, taki śnieg i -9 to nie powód żeby ruszyć tyłki. A niech tam, co ja im poradzę, że lubią? Już z domu rzut oka na skrzydlate okupujące karmnik i jego pobliże:

IMG_20170207_071624

Wbrew pozorom zimowa wojna jeszcze trwa, ale czuję w kościach, że to ostatnie potyczki. No chyba, że to po prostu starość…

8 myśli na temat “talvisota

  1. Przypadkowo trafiłam na Pańskiego bloga i oczywiście od razu trafił do ulubionych. Ponieważ też mieszkam na wsi i wstaję w nocy do pieca centralnego jak do niemowlęcia,zamiast spać ,hurtem przeczytałam wszystkie Pana zapiski. Cóż za treściwy, a zarazem poetycki język z neologizmami! !Nie ma to jak wykształcony rolnik i piszę to z autentycznym podziwem. Świetne wpisy!!

    Polubienie

  2. Jeszcze pytanie: a kosy w waszym karmiku bywają? Dają się zwabić jabłkami, które uwielbiają,u mnie już zjadły kilka kilogramów. I nawet się moich 12 czarnych kotów nie boją, śnieg,czarne kosy i czarne koty na tym śniegu.

    Polubienie

  3. Witam nową Abonentkę:) Kosów, o dziwo, nie stwierdziłem. Dominują dzwońce, wróble i inne niezidentyfikowane obiekty latające. Koty nie interweniują prawdopodobnie z lenistwa, bo musiałyby albo odejść od miski albo wyleźć z ciepłej stodoły. Śpieszę sprostować, że od czasu jak zacząłem palić w piecu od góry, noce mam spokojnie przespane – to znaczy nie całkiem, ale nie z powodu pieca. Zgodzę się z tym, że język mam treściwy, co domownicy chętnie potwierdzą, choć to, że „poetycki” ty już mniej chętnie. Treściwość daje znać o sobie zwłaszcza w chwilach, gdy coś mi nie wychodzi… Natomiast stanowczo protestuję przeciwko nadużyciu jakim jest stwierdzenie „wykształcony rolnik”. Bo ja ani wykształcony, ani rolnik, jeno zwykły wieśniak z wyboru…;)

    Polubienie

  4. Oj ,męska kokieteria też ma się dobrze? Wieśniak z wyboru:-) A zatem poproszę więcej takich wieśniaków bo tych prawdziwych mam dużo dookoła :-((( Pozdrawiam serdecznie w oczekiwaniu na dalsze wieści z Bobrowni!

    Polubienie

  5. Jak nie piszesz to wracam do 1. Było coś więcej 😉 no ale znikło. I chyba dobrze. Jakbyś miał problem z identyfikacją ktom zacz, to worek kartofli powinien coś powiedzieć 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s