zachodem

Bo trudno to nazwać wieczorem, wyprawiłem się więc zachodem do Dziadka po różne rzeczy. O tym kiedy indziej.

Urzekła mnie sceneria na janikowskiej intervillage, że aż się zatrzymałem i uwieczniłem kicające po brzegu kałuży łabądki i lelonki na widnokręgu. O:

IMG_20170303_172342

迪克owość mojego aparatu w telefonie spowodowała, że widok jest jaki jest, czyli 迪克owy. Uwierzta mi zatem na słowo, że widok był… urzekający:)

5 myśli na temat “zachodem

  1. Szczęściarzu Gospodarzu ,w pięknym ,magicznym kontekście się poruszasz. Użyłam wyobraźni,bajkowe to musiało być, dziękujemy za chwytanie takich chwil!!

    Polubienie

  2. Są jeszcze na tym świecie romantycy, których rozbawia widok łabędzi! A ja czekam na coroczne zjawisko ,gdy na naszych okolicznych stawach rybnych pojawią się na kilka tygodni ,w celach godowych ,setki łabędzi, niektóre później będą kroczyć środkiem drogi z małymi „brzydkimi kaczątkami” ,a my wolniutko autem za nimi….

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s