Gulasz

Ponieważ matka moich dzieci nie radzi sobie z procesem wychowawczym, zażyczyła sobie mojej interwencji. Jako, że rozmowy na odległość są dobre do wymiany standardowych uprzejmości (w czym zresztą moja była żona celuje…), zdecydowałem się skoczyć na godzinkę na drugi koniec Polski i zobaczyć co tam się dzieje.
A skoro mam jechać na koniec świata, to przy okazji załatwię po drodze jedną lub dwie sprawy. Na przykład zawiozę piłkę klientowi. W sumie mógłbym wysłać pocztą lub kurierem, tylko mówimy o profesjonalnej pile taśmowej o wadze netto 270kg. No to lepiej samemu… Pojechałem po nią do drugiego domu Encedesem z przyczepką. Po drodze Encedes stwierdził, że idzie na urlop: cuś z tyłu trzasnęło, paradoksalnie dziób poszedł w górę jak przy wynurzeniu U-96, kierownica zesztywniała. Zatrzymałem się, cały tył zarzygany olejem, leży. Strzeliło Nivo. No to dobranoc, doczołgałem się do Sąsiada i przy kawie podjąłem męską decyzję, która zaowocowała tym:
IMG_20170420_155402
I tak też wróciłem do domu. Nazajutrz wziąłem Sprintera, powtórzyłem krótszą trasę, tym razem bez przygód. Co prawda dzięki wydatnej Sąsiada pomocy udało się sprzęt wtaszczyć jedynie na przyczepkę, ale już u mnie na gumnie przepakowałem towar bezpośrednio na Sprintera przy wydatnej pomocy Władka:
IMG_20170421_154738
No a potem w trasę. Pierwszy etap do Paliów. Wieczór przed tv: Warcraft-początek. Chciałem to zobaczyć głównie ze względu na ciekawość, do jakiego świata poszedł Ragnar po śmierci, bo efekciarskie filmy na podstawie gier komputerowych raczej do mnie nie przemawiają. No ale… Ragnar, teraz Lothar, odnalazł się w nowym żywiole, efekty efektami, ale końcówka mnie rozwaliła: naprawdę daje do myślenia, czym może być poświęcenie.
Nazajutrz dalej na południe. Piękne krajobrazy małopolski zdusił dech Smoga Wawelskiego, więc po przekazaniu piłki klientowi zwiałem czem prędzej na niesławną A4, gdzie dwukrotnie uiściwszy myto (przy czym za drugim razem opłaciłem przejechanie od bramki do najbliższego zjazdu, czyli za jakieś 1,5km) dotarłem do Tych przeklętych. Wywabiłem dzieciaki z domu, bo zbyt zmęczony byłem żeby jeszcze nienawistne mi twarze oglądać i w przytulnych czeluściach KFC przeprowadziłem wywiad rodzinny. Nacieszyliśmy się sobą i trzeba wracać. Odstawiłem dzieciaki pod dom i pojechałem z powrotem. Kolejny nocleg u Paliów i nazajutrz powrót do domu. A w domu, jak to w domu: remontu kapitalnego ciąg dalszy. Nie chce mi się o tym gadać.
Od jakiegoś czasu Oślica groziła porodem. Na szczęście raczyła zaczekać na mój powrót, bo ledwo zdążyłem zjeść na szybko gulasz obiadowy po powrocie, powiła przy nieznacznej pomocy nowego obywatela na gumnie:
IMG_20170425_081145
W sumie to niech mu będzie Gulasz, bo jak się urodził tak i kiedyś skończy…

9 myśli na temat “Gulasz

  1. W tle na zdjęciu widać mamuśkę cielaka? Po wymieniu powiedział bym,że to Hf albo czarno biała nizinna.Powiedz czy cielęta mając dostęp do takich mamek(mlecznych) nie mają problemów z układem pokarmowym spowodowanych zbyt dużą ilością pokarmu,czy może krowy same regulują ile cielak wypije.

    Polubienie

    1. Matka jest mieszańcem HO. Mleka ma sporo, ale nigdy nie miałem problemu z cielakami przy matkach – czasem trzeba przypilnować żeby ssały z wszystkich ćwiartek po trochu żeby uniknąć mastitis i to cała robota. Cielak z wymienia się nie przekarmi, a jeśli uzna, że ma za mało, to zawsze znajdzie sobie na pastwisku mamkę do której się podłączy. Ot, taka naturalna regulacja w myśl przysłowia o pokornym cielęciu;)

      Polubienie

  2. Stosujesz krzyżowanie wypierające żeby uzyskać mięsne matki.Jeżeli tak to na jaką rasę się nastawiasz czy może jest to obojętne,bo mimo wszystko za mięsne odsadki można uzyskać wyższą cenę.

    Polubienie

    1. Na chwilę obecną moja sytuacja finansowo-hodowlana pozwala jedynie na kojarzenie już posiadanych matek (a tu przekrój rasowy jest spory, jedyna 100% to HI więc na nasze warunki nie bardzo się nadaje, cała reszta to mieszańce) z 100% mięsnym buhajem. W ubiegłym sezonie był to LM, ale raz, że słabo się sprawdzał, dwa, że do obrzydzenia jest w okolicy limuzynów, więc wprowadzam w tym roku hereforda. Celem jest uzyskanie mięsnych odsadków – chłopaki na koniec sezonu na sprzedaż (nie mam ani warunków ani ochoty na trzymanie ich na 600+), dziewczyny na remont i rozbudowę stada, jak nierokujące lub dół finansowy to też na sprzedaż.

      Polubienie

  3. To jest właśnie krzyżowanie wypierające,jeżeli będziesz używał buhaja jednej rasy to potomstwo w czwartym pokoleniu będzie miało ponad 90 % czystości danej rasy.Przy wyborze rasy pewnie kierowałeś się odpornością na warunki i łatwością wycieleń ze względu na pastwiskowy system utrzymania zwierzyny.Pastwisko warto kwaterować np siedmiotygodniowy cykl,dzielisz na siedem części i na każdej wypasasz tydzień to daję trawie 49 dni na odrost.Dzięki temu bydlaki nie niszczą darni.

    Polubienie

  4. Tak mi się jeszcze przypomniało względem opłacalności warto zrobić badania gleby pod kątem zakwaszenia i zasobności w chodź by podstawowe składniki N P K i siarka,magnez.i nawozić organicznie jeżeli nie masz dostępu go obornika to chociaż pomiot od kur albo podkład od pieczarek,ten ostatni najlepiej niech przeleży przynajmniej rok.Idealny byłby kompost ale z kąt brać takie ilości 🙂

    Polubienie

    1. Stosuję wypas kwaterowy, może nie trzymam się ściśle cyklu 7mio tygodniowego. Faktycznie muszę zwrócić na to uwagę.
      Kwaśno to u mnie jest, nawożenie inne niż obornik (mam) i wapno (w miarę możliwości) nie przejdzie – ekologia:/

      Polubienie

  5. Powiedz czy jeżeli miał byś jeszcze raz wybierać system prowadzenia gospodarstwa to wybrał byś ekologiczny czy konwencjonalny a może coś po między teraz to się chyba nazywa zintegrowany,bo jednak ekologia wymusza dość dużo ograniczeń czy wynik ekonomiczny jest na tyle korzystny żeby znosić te niedogodności.

    Polubienie

    1. Dopóki są dopłaty to ekologia. Bez dopłat tylko konwencja. No chyba że ktoś ma z czego żyć to może się w ekologię bawić.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s