odniechcenia

Jakoś nie chce mi się. Bo jak coś umiera, to się odechciewa. A jak coś się rodzi, to jest robota i czasu nie ma. A poza tym to zima minęła i jest sporo zajęć. A jeszcze DNA mi potrafi dokopać, to już wogóle bywa wesoło. Dlatego w skrócie przegląd najważniejszych wydarzeń.
Gulasz pa pa.
Śnieżka pa pa.
U sąsiadów przyszedł lis i zrobił kurom pa pa. To co ocalało dalimi. Zapakowałem w klatkę na szkodniki i przywiezłem traktorem, bojając się coby mi nie nasrała. Nie nasrała. Jajko zniesła. Ze stresu luzem. Jak posprzątać jajko luzem w traktorze? Najlepiej kotem:

IMG_20170514_142351

Krowiszony poszły sobie na wypas. Bo baloty już be, a trawka cacy.

IMG_20170519_151500

Różne są sposoby trawki wykorzystania. Bo o jajkach już było…

IMG_20170519_160844

Jakoś tydzień temu badalim czujność Straży Granicznej i pojechalim do Żywkowa. Straż była, ale tym razem sobie odpuścili. I znów najciekawsze dla mnie obrazki – bocianie gniazda na drzewie:

IMG_20170521_140309

Ponieważ pogulaszowo mi ręce odpadały od dojenia, zainwestowałem w dojarkę:

IMG_20170521_194422

Mało co widać, ale jest jej Lodzia i ssie aż matce łzy lecą. I dobrze.
A teraz czas wygarnąć się z dennego samopoczucia i zrobić coś pożytecznego.

Jedna myśl na temat “odniechcenia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s