błoto, błoto, błoto

Tego nie brakuje. Za to mnie brakuje błotołazu. Muszę coś z tym zrobić. Na przykład żeby szybko podjechać i zobaczyć, któż to taka przednią tratwę na Łabędzim posadowił:
IMG_20171113_114002
To przy okazji turystów wyszło. Wyszło też, że prąd się w Bobrowni skończył. Ale jak to u mnie bywa, wszystko się dzieje po coś. Na prądzie aż tak się nie znam, ale turyści się znają. Bo to elektrycerze zawodowi. Zostawiłem ich z problemem i pojechałem na drugi koniec Polszczy, dzieciakom paszporty załatwić i spędzić z nimi chwil kilka:
IMG_20171114_155200
Załatwiłem i wróciłem. Na czas, by Najmłodszą do szkoły wyprawić. Na popołudniowy odbiór zgłosiły się też koniowate:
IMG_20171116_144213
I tak się to życie w błocie toczy. Z przerywnikami typu integracyjnych zawodów w Ornecie, z których zdobycz na opicie nieuchronnie zbliżającego się błotołazu przywiozłem:
IMG_20171119_072659
Nie powiem, nastroiło mnie to do życia pozytywnie, podobnie jak rocznicowe suszi z Fraglesami:
IMG_20171119_140945
Miłe to tygodnia zwieńczenie, następny mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy. Czego Wam i sobie życzę:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s