jarmarczne rozważania

Pojechaliśmy wczoraj na olsztyński Jarmark „świąteczny”. Nie cierpię takich spędów, nie cierpię tłumu, korków, użerania się w imię tak zwanych atrakcji. Hałasu i iluminacji też nie cierpię, choć niektórzy nie mogą bez tego żyć, a jeszcze dochodzi do tego usprawiedliwienie w postaci dzieci. No ale skoro trzeba, bo coś tam i jeszcze raz coś tam…
IMG_20171216_163355
Na szczęście katorga ograniczyła się do dowiezienia rodzinki w okolice tej zadymy. Resztę jarmarku spędziłem na rozważaniach u Szwagra…
IMG_20171216_165225
Zdecydowanie milej rozważać różnice między prostym, bandycko-ochroniarskim Glockiem a wyczynowym SigSauerem, różnice między wersjami Colta 1911 oraz wyższością obalającej.45 nad dziurkującą 9ką.
A potem jeszcze wypaśne jakościowo kulinaria Szwagierki i powrót do domu. Jednym słowem tegoroczną wyprawę na olsztyński jarmark mogę uznać za wyjątkowo udaną:)

Jedna myśl na temat “jarmarczne rozważania

  1. Według mnie SigSaur wygrywa bezkonkurencyjnie! Bardzo lubiłam z niego strzelać 🙂 ech … zackniło mi się ,chyba wrócę na strzelnice 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s