jak nie pługiem…

…to talerzówką. A nie bede orał w tym roku. Skoro pogoda jest na nie, to nie. Zapiąłem talerzówkę i pojechałem sprawdzić, czy się da. Da się:

IMG_20180314_100120.jpg

Pomijając drobne niedogodności jak odkręcenie się śruby osi pierwszego dnia, w efekcie czego musiałem szukać jednej tulei i talerza, a drugiego dnia odkuwać zamarznięte przez noc resztki ziemi z trawą które raczyły zablokować maszynę, udało się. To oczywiście połowa roboty, bo trzeba przetalerzować w poprzek, ale to przy kolejnym odpuszczeniu mrozów. I zacząć się bawić w jakieś sianie, sadzenie i tym podobne wiosenne igraszki.

Na razie Pani Zima prowadzi negocjacje z Panią Wiosną. Czekam cierpliwie na efekt tych przekomarzań.

2 myśli na temat “jak nie pługiem…

  1. U mnie minus 10 ,zawieje, śniegu dużo i porywisty wicher,wrażenie, że jest minus 16! Trzeba zastrzelić Marzannę bo już nie daję rady finansowo,węgla wciąż ubywa i ubywa:-, a ( koniec zimy,jak każdy koniec ,bardzo się dłuży…….

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s