pokrewieństwo

No więc zaczęło się planowo. Obrządek a potem – na strzelnicę. Jako alfę dostałem do ręki Mossberga i położyłem wszystkie poppery za pierwszym razem, jako omegę TOZ-a i już nie było tak różowo, ale nadal bez wstydu. Ta część alfabetu pomiędzy to testowanie Fijodora:

20180407_110207

Bezlitosne pranie do tarczy nie wyglądało źle:

IMG_20180407_110429.jpg

Ale potem trzeba było spojrzeć prawdzie w oczy: godzina z instruktorem jest warta tyle co sto godzin kowbojowania. Dowiedziałem się co robię dobrze, co mogę poprawić i co jest do dupy, a efekt poraził nawet mnie samego. Jeszcze trochę potrenuję i będę się przedstawiał: „Nazywam się Häyhä. Simo Häyhä”. Dla ułatwienia Żyrafę będę nazywał Zajcew. Wasilij Zajcew…

Po strzelaniu kurs na Olsztyn. Szwagier w ramach remontu mieszkania zechciał mi podarować parkiet. Parkiet zawarł się w dwudziestukilku workach które trzeba było znieść z czwartego piętra. Ciekawe, co mi powie jutro mój organizm?

W trakcie któregoś worka zadzwonił drugi Szwagier, ze skoro już jestem w Olsztynie, to może bym zajechał, bo ma rower dla Najmłodszej. Zajechałem. Rower był znikomą częścią tego, co załadowałem w ramach czystki garażowej. Szkoda, że Dukat się nie zmieścił…

Wróciłem do domu, dziewczyn nie było. Rozpaliłem w piecu i zacząłem wyładunek dóbr. W międzyczasie wróciły dziewczyny. W tym Aś z podejrzeniem zgruchotania kończyny dolnej. Bo się wyje… znaczy się schodziła po schodach z lodem w garści i tłumaczyła Najmłodszej, jak bardzo ma uważać schodząc po schodach z lodem w garści. Lekcja poglądowa wyszła… Skończyłem rozładunek i pojechaliśmy do Bartoszyc do szpitala, co to żadnego prawdziwego wołania o pomoc nie oleje. Nie powiem, było sprawnie, szybko choć nie ekspresowo. Na szczęście zgruchotanie okazało się być stłuczeniem. W trakcie oczekiwania na rtg dostałem telefon, że zmarł bliski krewny. Ojciec żony. Właściwie to daleki, bo żona kolegi, który dzwonił. Nie wiedzieć czemu wkurzył się, że go rozbawiłem. Nie mniej jednak pije właśnie za spokojną podróż ojca żony. Kolegi. W końcu to krewny…;)

 

2 myśli na temat “pokrewieństwo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s