Zamrzenica

Pojechaliśmy wczoraj na kolejne – przedostatnie w tym roku – ligowe zawody, tym razem w Nadleśnictwie Zamrzenica. Pod względem organizacyjnym było naprawdę wypaśnie, nawet deszcz nie zepsuł dobrego wrażenia. Poczynając od hotelowego wręcz śniadania, poprzez dwa drugie śniadania na trasie, poprzez przedobiadowe przystawki… no dobra, żarcia tyle było, że na obiad już nie czekaliśmy;) Cele były ciekawe i odważne:

 

Sporo odwagi wymagało również nawiązanie kontaktu z sokołem czy nakarmienie łabądka:

 

W sumie nie zaszalałem z moimi wynikami, ale za to wszystkie moje Dziewczynki dały mi powód do dumy:

A w następny weekend „best of the best” część pierwsza;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s